Odporność? To raczej sprawa służb i instytucji, nie NGO, co nie?
NGO są tam, gdzie są ludzie - blisko ich potrzeb i codziennych spraw. Gdy dzieje się coś trudnego, często są jednymi z pierwszych, które działają: mobilizują wolontariuszy i wolontariuszki, łączą ludzi i zasoby, docierają z pomocą tam, gdzie jest potrzebna.
Odporność to:
kursy mobilnego hospicjum do małych pacjentów/pacjentek
godziny wytchnienia dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami
kubki ciepłej herbaty wręczane każdej zimy osobom w kryzysie bezdomności
miejsca, w których dorosłe osoby wracają do samodzielności
wiejskie świetlice prowadzone przez koła gospodyń wiejskich, w których spotyka się społeczność lokalna
Ale odporność budują każdego dnia - tworząc relacje, zaufanie i sieci wsparcia. Dzięki temu w kryzysie nie zaczynamy od zera. Ludzie już się znają, relacje istnieją, a pomoc może ruszyć szybciej.
Dlatego NGO są ważnym partnerem samorządu, instytucji i biznesu w budowaniu odpornych społeczności.